Rewitalizujący krem pod oczy Alverde Passiflora

21:48

Dawno nie było recenzji, więc pomyślałam, że dzisiaj zamiast kolejnego postu z serii Analiza Składu, pojawi się stara dobra recenzja, a jutro analiza. Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko takiej drobnej zamianie ;)


Dzisiaj będzie o kremie pod oczy, niemieckiej firmy Alverde. Nieraz powtarzałam, że dla mnie krem pod oczy to absolutna podstawa w pielęgnacji naszej twarzy i sama tego typu kremów używam od 15 roku życia, choć regularnie i z należytą starannością od 17. W tym roku skończyłam 25 lat i nadeszła pora na wdrążanie kremów stricte przeciwzmarszkowych, dlatego na pierwszy ogień poszedł krem z serii dla skóry dojrzałej z Alverde, a produkty tej firmy charakteryzują się naturalnymi składami, ale niezbyt wygórowanymi cenami - niestety stacjonarnie znajdziecie je w Niemczech w drogeriach DM.




Według producenta krem ma odżywiać i nawilżać delikatną skórę pod oczami, dzięki zawartości ekstraktu z tytułowej passiflory. Natomiast wyciąg z białej herbaty i hibiskusa ma ją chronić przed wpływem wolnych rodników i jej przedwczesnym starzeniem. W składzie nie znajdziemy silikonu, olejów mineralnych, parabenów oraz PEGów. Za to już na drugim miejscu mamy masło shea, które zapewnia treściwą konsystencję, ma także świetne właściwości nawilżające, regeneracyjne i odżywiające, gliceryna zapewnia wilgoć, ochronny film i poprzez zmiękczanie skóry ułatwia przenikanie pozostałym składnikom w głąb naskórka. Poza tym znajdziemy masę olejków m.in. olejek sojowy, ze słodkich migdałów, z pestek słonecznika, jojoba, rokitnikowy, a także ekstrakty z rumianku, nagietka, witaminę E, hydrolizowany jedwab czy wosk pszczeli. Skład jest naprawdę bogaty i mogą go używać osoby o wrażliwych oczach, a także noszące soczewki.



Na początku obawiałam się konsystencji, krem jest gęsty i treściwy, na szczęście szybko się wchłania, a korektor nie waży się, ani nie roluje, za to skóra pod oczami jest idealnie nawilżona i wygładzona. Idealny krem na okres jesienno-zimowy. na dzień wystarczy nałożyć nieco cieńszą warstwę, a na noc można sobie poszaleć i obudzić się z idealnie miękką i napiętą skórą wokół oczu. Wątpię by krem przyczynił się do zminimalizowania cieni pod oczami czy sporych worków, bo nie takie jest jego docelowe działanie, ale na pewno odżywi Waszą skórę pod oczami, a ta się odwdzięczy, pięknym wyglądem.
Recenzowany krem możecie kupić w drogeriach online za ok. 30 zł, oczywiście stacjonarnie w DMach jest on kilka złotych tańszy. Jeśli macie okazje go kupić - polecam :)



Zobacz także inne posty

6 KOMENTARZE