Rosyjskie nowości do pielęgnacji: Bania Agafii, Organic People, Planeta Organica

14:15

Która z nas nie kocha zakupów? Myślę, że to właśnie dlatego tak lubimy oglądać zakupy czy tzw. haule innych osób. Dzisiaj dla odmiany, zamiast filmiku zbiorczego, postanowiłam napisać post, gdzie pokażę Wam tylko i wyłącznie moje zakupy poczynione w sklepie Triny. Nie jest to post sponsorowany, chciałam kupić pastę do zębów... a wyszło jak wyszło - wszystko przez te promocje :D


Ostatnio przestałam używać past do zębów, które zawierają fluor. Temat fluoru jest kontrowersyjny, jak wszystkie tego typu, ale na pewno warty poruszenia. Niedługo na kanale ruszy nowa seria, gdzie będę o tym mówić. Tymczasem... pasty. Po raz kolejny sięgnęłam po pastę propolisową firmy Bania Agafia, która ma działanie wybielające,a także zapobiega powstawaniu próchnicy i płytki nazębnej. Jest neutralna w smaku i zapachu, a zęby faktycznie są jaśniejsze po dłuższym używaniu, dobrze doczyszcza zęby.
Druga pasta to dla mnie nowość, firma Organic People, wersja Super Air Flow, która ma przywrócić naturalną biel szkliwa, usuwa przebarwienia i poleruje zęby dzięki zawartości substancji o nazwie kimarine z japońskich wodorostów. Pasta ma delikatny i przyjemny zapach oraz smak. Koszt obu past to ok. 11 zł.
Poniżej załączam dokładne składy dla zainteresowanych:



Skusiłam się także na żel pod prysznic z masłem shea firmy Planeta Organica. Żel jest gęsty, delikatnie się pieni i pozostawia przyjemne uczucie nawilżenia na skórze, zapach jest raczej delikatny i neutralny. W składzie nie znajdziemy detergentów, ani syntetycznych barwników, natomiast masło shea jest już na drugim miejscu. Tytułowe masło shea, oprócz tego, że nawilża, zmiękcza i odżywia naszą skórę to ma działanie przeciwstarzeniowe, a oprócz niego znajdziemy w składzie ekstrakt z melisy i szałwii, które mają zapewnić nam działanie relaksujące pod prysznicem, dodatkowo szałwia wykazuje działanie przeciwpotne, przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, podobnie jak melisa. Cena ok. 13 zł za 360 ml, z pompką.



Skoro mamy już pielęgnację ciała, to pora na pielęgnację twarzy. Tutaj wrzuciłam do koszyka dwie maseczki Agafii, miałam okazję testować już trzy inne i tym razem trafiłam jeszcze lepiej, jeśli chodzi o działanie. Zdecydowałam się na wersję odświeżającą z miętą oraz wieloma ekstraktami roślinnymi jak ekstrakt z wiązówki błotnej czy przywrotnika pospolitego, znajdziemy tam także oliwę z oliwek. Maseczka ma działanie tonizująco, nawilża i odświeża skórę usuwając oznaki zmęczenia. Zapach mięty jest mocno wyczuwalny, a maseczka delikatnie i przyjemnie chłodzi skórę.


Druga maseczka to maseczka relaksująca i kojąca. Zawiera masło shea, ekstrakt z rumianku, ogórecznika lekarskiego, białą glinkę, ekstrakt z lilii itp. Jest to maseczka idealna dla skóry zmęczonej i wrażliwej, łagodzi podrażnienia i nawilża skórę, przywracając jej właściwości ochronne. Koszt obu maseczek to ok. 6 zł.




Ostatnim punktem moich zakupów były sera, jedno do twarzy, a drugie pod oczy. Pojemność tego drugiego bardzo mnie zaskoczyło, bo to aż 50 ml! Skład to 98% naturalnych składników, a koszt to ok.13 zł. Jest to wersja Przedłużenie Młodości 35-50 lat, ale absolutnie nie sugerujcie się tymi widełkami. Dokładnie jest to krem-serum, którego skład jest niezwykle bogaty w olejki i ekstrakty roślinne, dzięki czemu oprócz nawilżenia i odżywienia okolic oczu, zapewni im na długo młody i świeży wygląd. W składzie znajdziemy m.in. wyciąg z rożeńca górskiego, arktycznego piołunu, wrzosu górskiego czy arktycznych jeżyn. Aktualny koszt to ok. 13 zł.



Ostatnim produktem jest serum do twarzy z serii Zatrzymanie Młodości. Jak na serum to nie straszy ceną, w promocji ok. 10 zł za 30 ml. Ta wersja ma działanie tonizujące, odmładzające, nawilżające i uelastyczniające. Można je stosować samodzielnie lub w celu zwiększenia efektywności kremu. W składzie znajdziemy m.in. dziką białą różę, arktyczny piołun, ciemiernik bajkalski, organiczną szałwię, olej z różowego hibiskusa i nasion arktycznej maliny moroszki. Opakowanie jest szklane z pipetką. Niestety więcej od siebie na razie nie dodam, na temat dwóch ostatnich produktów, gdyż czekają w kolejce, ale... już nie długo ;)

Znacie, lubicie rosyjskie kosmetyki?

Zobacz także inne posty

7 KOMENTARZE